Główny Urząd Statystyczny podaje, że w pierwszym półroczu 2025 roku z turystycznych obiektów noclegowych w Polsce dysponujących co najmniej 10 miejscami skorzystało 18,9 mln osób, a liczba udzielonych noclegów wyniosła 44,9 mln. W porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku oznacza to wzrost odpowiednio o 11,6% oraz 8,5%. To dobry sygnał dla branży – turystów przybywa, a zainteresowanie podróżami po Polsce rośnie. Nie każdy segment rynku odczuwa jednak większy ruch w ten sam sposób. Podróżujący mogą dziś wybierać spośród wielu możliwości noclegu: w pokoju hotelowym, apartamencie, schronisku, hostelu, prywatnym pokoju, mieszkaniu na doby albo lokalu z samoobsługowym zameldowaniem. Wybór coraz częściej zależy od tego, jaki jest cel wyjazdu, kto podróżuje i czego oczekuje od pobytu – a to zmienia sposób myślenia o konkurencji w branży noclegowej.

 

Gość wybiera nocleg pod scenariusz pobytu

Proces poszukiwania noclegu rzadko zaczyna się od myśli: „Chcę zatrzymać się w hotelu” albo „Wolę spać w apartamencie”. Znacznie częściej punktem wyjścia jest konkretna podróż. Ktoś jedzie na koncert i chce mieć nocleg blisko hali. Rodzina szuka miejsca, w którym da się ugotować obiad i położyć dzieci spać w osobnym pokoju. Osoba w delegacji potrzebuje przewidywalnego standardu, bezproblemowego wystawienia faktury i dogodnego dojazdu na spotkanie. Dopiero wtedy zaczyna się wybór między hotelem, apartamentem, hostelem czy mieszkaniem do wynajęcia na kilka dni.

W wielu przypadkach klasyczny hotel lepiej odpowiada na potrzeby gości – zwłaszcza przy wyjazdach, w których liczą się obsługa na miejscu, poczucie bezpieczeństwa, śniadanie dostępne w obiekcie, program lojalnościowy albo zaplecze konferencyjne. Dla części odwiedzających równie ważna jest sama obecność personelu i świadomość, że w razie problemu można po prostu zejść do recepcji, żeby porozmawiać z człowiekiem. Apartament lub mieszkanie na doby może natomiast lepiej sprawdzić się przy wyjeździe rodzinnym, grupowym albo dłuższym pobycie. Większa przestrzeń, kuchnia, prywatność i możliwość podzielenia kosztów bywają wtedy ważniejsze niż pełna obsługa na miejscu.

Są też podróże, w których nocleg ma przede wszystkim spełnić prostą funkcję: pozwolić wygodnie przespać noc blisko celu wyjazdu. Wtedy większe znaczenie mogą mieć cena, lokalizacja i mniej formalności niż rozbudowany zakres usług. Dlatego konkurencja w branży noclegowej nie przebiega już wyłącznie między hotelami o podobnym standardzie. Ten sam gość może rozważać różne typy zakwaterowania, jeśli każdy z nich odpowiada na jego potrzebę: zatrzymać się w odpowiednim miejscu, na odpowiedni czas i na warunkach pasujących do konkretnego wyjazdu.

Platformy zmieniły sposób porównywania noclegów

Jeszcze kilkanaście lat temu szukanie noclegu częściej rozpraszało się między różnymi źródłami: adres hotelu sprawdzało się w lokalnych gazetach lub internecie, apartamentu można było szukać na portalu ogłoszeniowym, a na prywatny pokój trafiało się najczęściej z polecenia znajomych. Platformy rezerwacyjne skróciły ten dystans i sprawiły, że dziś pokój hotelowy, apartament, aparthotel czy pensjonat samoobsługowy mogą pojawić się obok siebie – w tych samych wynikach wyszukiwania i w podobnym układzie informacji.

W ostatnich latach korzystanie z tego typu serwisów stało się dla wielu podróżujących naturalną częścią planowania wyjazdu. Pokazują to również statystyki dotyczące wynajmu turystycznych obiektów noclegowych w Polsce za pośrednictwem platform rezerwacyjnych. W pierwszym kwartale 2025 roku trzy największe prywatne platformy objęte danymi GUS pośredniczyły w 1,1 mln rezerwacji pobytów, czyli o 17,0% większej liczbie niż rok wcześniej. Liczba zarezerwowanych w ten sposób noclegów wyniosła 7,2 mln, co oznacza wzrost o 11,2% rok do roku. To ujęcie nie opisuje całego rynku zakwaterowania, ale dobrze pokazuje część oferty, z którą gość styka się podczas planowania pobytu online.

Ten trend jest ważny zwłaszcza dla alternatyw wobec klasycznego zakwaterowania. Część osób, które dawniej szukałyby hotelu z braku łatwo dostępnych opcji, dziś może rozważyć nocleg w prywatnym lokalu – opisanym, sfotografowanym, ocenionym i dostępnym online. Gość nie musi samodzielnie sprawdzać wielu źródeł ani dobrze znać rynku w danym mieście. Ma przed sobą zestaw dostępnych możliwości i wybiera tę, która najbardziej mu pasuje.

Co ważne, platformy zestawiają oferty nie tylko w formie listy, lecz także na mapie. Dzięki temu od razu widać, jak różne typy noclegów układają się w przestrzeni miasta. Hotel przy dworcu, apartament bliżej centrum, pokój w spokojniejszej dzielnicy albo tańszy lokal dalej od atrakcji nie konkurują już wyłącznie ceną, zdjęciami i opiniami – konkurują także adresem.

 

Lokalizacja też pracuje na ocenę noclegu

Adres noclegu nie jest już tylko informacją techniczną w opisie oferty. Dla gościa oznacza konkretny sposób poruszania się po mieście. Ten sam standard pokoju może więc zostać oceniony inaczej – w zależności od tego, czy pomaga zrealizować plan wyjazdu, czy komplikuje jego przebieg.

Pod tym względem wybór noclegu ma więcej wspólnego z wyborem mieszkania, niż może się wydawać. Część kryteriów, którymi posługuje się gość szukający pobytu na kilka dni, przypomina sposób, w jaki oglądamy mieszkania na sprzedaż: patrzymy nie tylko na metraż, układ i zdjęcia, lecz także na to, co znajduje się wokół. Skala decyzji jest oczywiście inna – hotel albo apartament można wybrać na weekend, a mieszkanie zwykle wybiera się na lata. W obu przypadkach liczy się jednak to, czy miejsce będzie wygodne na czas, w którym mamy z niego korzystać.

Branżowy raport Domiporta Insight Trendbook 2025/2026 zwraca uwagę, że atrakcyjność miejsca buduje cały zestaw czynników: komunikacja, dostęp do usług, bliskość terenów zielonych, pracy czy uczelni. Pojawia się też obserwacja, że coraz większe znaczenie mają lokalizacje dobrze skomunikowane, dopasowane do codziennych potrzeb i wpisujące się w ideę miasta 15-minutowego. To wnioski z rynku mieszkaniowego, ale przy wyborze noclegu działa podobna logika. Gość też sprawdza, czy okolica ułatwi mu pobyt: czy rano szybko dojedzie na spotkanie, czy wieczorem wróci bez długiego oczekiwania na transport, czy po drodze znajdzie dobrą restaurację, czy nie straci połowy wyjazdu na dojazdy. Atrakcyjna lokalizacja może więc wzmocnić ofertę. Nie zastąpi jednak czystości, sprawnego kontaktu, przejrzystych zasad i poczucia, że cały pobyt jest dobrze zorganizowany.

 

Dobry adres nie wystarczy, jeśli pobyt nie działa jak usługa

Gość, który wybrał lokal ze względu na położenie, nadal ocenia, czy zdjęcia zgadzały się z rzeczywistością – czy instrukcja zameldowania była jasna, czy w pokoju było czysto, a kontakt z obsługą albo gospodarzem przebiegał sprawnie. Problem z kodem do drzwi, brak informacji albo nieprzygotowane wnętrze potrafią szybko osłabić nawet najlepsze pierwsze wrażenie.

Dotyczy to zwłaszcza prywatnych mieszkań, apartamentów i pokoi udostępnianych turystom. Dla gościa nie są one po prostu czyimś lokalem, lecz miejscem, które ma działać jak uporządkowana usługa noclegowa. Potrzebny jest aktualny kalendarz, rzetelny opis, dobre zdjęcia, sprawna komunikacja, powtarzalny standard sprzątania, szybka reakcja na problemy i umiejętne zarządzanie opiniami. Im bardziej samodzielny jest model pobytu, tym większe znaczenie mają jasne zasady i dobrze opisany proces.

To nadal może być mieszkanie w zwykłym budynku, ale w oczach podróżującego funkcjonuje jak produkt noclegowy. W tym sensie prywatny segment zbliża się do hotelarstwa nie wyglądem, lecz sposobem myślenia o standardzie, odpowiedzialności, obsłudze i doświadczeniu gościa.

 

Rynek noclegowy a praca w hotelarstwie i turystyce

Współczesne hotelarstwo nie musi wiązać się wyłącznie z pracą w dużym obiekcie z recepcją, restauracją i kilkuset pokojami. Może oznaczać także pracę w aparthotelu, firmie zarządzającej apartamentami, u operatora najmu krótkoterminowego, przy obsłudze mieszkań udostępnianych turystom w profesjonalny sposób, sprzedaży online, obsłudze platform rezerwacyjnych, kontakcie z gośćmi albo zarządzaniu cenami.

Dla osób przygotowujących się do pracy w branży turystycznej i hotelarskiej ważne jest więc nie tylko poznanie zasad działania hotelu jako obiektu. Coraz większe znaczenie ma rozumienie całej drogi podróżującego – od wyszukania oferty, przez porównanie zdjęć, ceny, opinii i lokalizacji, po zameldowanie, sam pobyt, kontakt po wyjeździe i recenzję. Nocleg staje się jednocześnie usługą, produktem widocznym online i doświadczeniem związanym z konkretnym miejscem.

Na takim rynku przydaje się uważność na różne typy podróżujących. Rodzina szukająca apartamentu z kuchnią, osoba w delegacji i grupa znajomych planująca krótki wyjazd do miasta będą czytać tę samą ofertę w inny sposób. Jedna osoba zwróci uwagę na przestrzeń i wyposażenie, druga na fakturę i dojazd, trzecia na cenę, opinie albo zasady zameldowania. Dlatego praca w branży zaczyna się od zrozumienia, jak gość patrzy na ofertę, zanim jeszcze pojawi się w obiekcie.

Do tego dochodzi orientacja w przepisach. Projekt regulacji najmu krótkoterminowego zakłada między innymi obowiązek rejestracji obiektów, indywidualne numery identyfikacyjne widoczne w ofertach oraz wymogi dotyczące bezpieczeństwa. Zgodnie z komunikatami Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz informacjami o projekcie ustawy, najem krótkoterminowy do 30 dni ma zostać objęty pojęciem usługi hotelarskiej, a zasadnicza część projektowanych rozwiązań ma wejść w życie 20 maja 2026 roku. Dla osób wchodzących do branży nie jest to osobny, oderwany temat, lecz część codziennego rozumienia rynku: kto może oferować nocleg, na jakich zasadach i z jaką odpowiedzialnością.

Warto więc patrzeć na branżę szerzej niż przez pryzmat klasycznego hotelu. Rynek będzie potrzebował osób, które rozumieją podróżującego, ofertę, kanały sprzedaży, lokalizację, standard usługi, cenę, opinie i zasady działania różnych modeli zakwaterowania. To właśnie na styku tych obszarów coraz częściej będzie toczyć się codzienna praca w turystyce i hotelarstwie.

 

Więcej wyboru, ta sama potrzeba gościnności

Rynek noclegów nie zmierza w stronę jednego zwycięskiego modelu. Hotel, prywatny pokój, pensjonat, schronisko i lokal samoobsługowy będą odpowiadać na różne scenariusze podróży. Jednych gości przekona recepcja, śniadanie i przewidywalny standard. Innych – kuchnia, większa przestrzeń, prywatność albo adres bliżej celu wyjazdu. Wspólne pozostaje jedno: nocleg ma być dobrze zorganizowany od pierwszego kontaktu z ofertą aż do zakończenia pobytu.

Dlatego przyszłość branży nie sprowadza się do pytania, czy hotel wygra z apartamentem. Ważniejsze jest to, kto lepiej zrozumie sposób, w jaki podróżujący wybiera miejsce, porównuje cenę z lokalizacją, ocenia standard i zapamiętuje całe doświadczenie. Gościnność nadal pozostaje rdzeniem tej branży, ale coraz częściej zaczyna się dużo wcześniej niż w recepcji – już na ekranie rezerwacji, w opisie oferty, na mapie, w wiadomości z instrukcją zameldowania i w obietnicy, że pobyt będzie dokładnie taki, jakiego gość potrzebuje.

 

Źródła:
    • Domiporta – Domiporta Insight Trendbook 2025/2026
    • Turystyczna baza noclegowa i jej wykorzystanie w 1 półroczu 2025 r. – Główny Urząd Statystyczny
    • Wynajem turystycznych obiektów noclegowych w Polsce za pośrednictwem platform rezerwacyjnych w 1 kwartale 2025 r. – Główny Urząd Statystyczny
    • Obwieszczenie Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 sierpnia 2023 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych
    • Projekt ustawy o zmianie ustawy o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych oraz niektórych innych ustaw – Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
    • OECD Tourism Trends and Policies 2024 – OECD 
    • Preparing the tourism workforce for the digital future (EN) – OECD

Autor: J.W.