Koniec sesji otwiera okres wakacyjny, a dla wielu studentów oznacza również pierwszy kontakt z realiami pracy zawodowej. Początek praktyk może budzić napięcie, zwłaszcza gdy młoda osoba trafia do nieznanego otoczenia, nawiązuje relacje ze współpracownikami, poznaje reguły panujące w firmie i stopniowo włącza się w rytm zespołu. Nikt nie powinien jednak traktować praktyk jako egzaminu z wiedzy eksperckiej. Znacznie większe znaczenie mają codzienne nawyki i zachowania – punktualność, staranność, jasne porozumiewanie się, samodzielne wykonywanie obowiązków oraz odpowiedzialne podejście do współpracowników.

Autorzy badania Narodowego Centrum Badań i Rozwoju Niedopasowanie kompetencyjne w programach wsparcia studentów i doktorantów podkreślają, że młodzi kandydaci na rynku pracy powinni rozwijać między innymi logiczne myślenie, gotowość do mierzenia się z wyzwaniami, samodzielność, zaangażowanie, umiejętność porozumiewania się i twórcze podejście. Praktyki należą do pierwszych okazji, podczas których studenci mogą rozwijać te kompetencje poza murami uczelni. Sprzyjają temu konkretne obowiązki, ustalone terminy, uwagi od bardziej doświadczonych osób oraz codzienny kontakt z zespołem. Znajomość błędów popełnianych na początku kariery pomaga przejść ten etap z większą świadomością. Dzięki temu praktyki nie kończą się jedynie wpisem potrzebnym do zaliczenia, lecz przynosi doświadczenia przydatne później podczas rozmów rekrutacyjnych.

Błąd nr 1: ograniczasz się do wykonywania otrzymanych poleceń

Początek praktyk zwykle upływa pod znakiem poznawania firmy i sposobu jej działania. Nowa osoba spotyka członków zespołu, uczy się obsługi narzędzi, zapoznaje się z regułami współpracy oraz zakresem swoich pierwszych obowiązków. W tym okresie szczegółowe wskazówki są czymś naturalnym i pomagają sprawnie wejść w zawodową codzienność. Problem zaczyna się wówczas, gdy praktykant także po kilku tygodniach oczekuje precyzyjnej instrukcji przed każdym, nawet prostym zadaniem. Taki sposób działania spowalnia naukę, utrudnia poznanie sposobu pracy zespołu i sprowadza praktyki do biernego oczekiwania na kolejne polecenia.

Inicjatywa nie polega jednak na podejmowaniu samodzielnych decyzji wbrew wcześniejszym ustaleniom ani na rozpoczynaniu dodatkowych projektów bez wiedzy opiekuna. Znacznie ważniejsza jest uważna obserwacja sytuacji oraz gotowość do reagowania na bieżące potrzeby. Po zakończeniu zadania nie ma potrzeby milczeć i czekać, aż ktoś sam zauważy brak nowych obowiązków. Lepiej przekazać informację właściwej osobie za pośrednictwem uzgodnionego kanału komunikacji, a następnie zapytać o dalsze działania. Wiadomość może brzmieć: „Zestawienie przygotowałem i dokładnie sprawdziłem. Czy mam teraz uporządkować pliki, czy zająć się pilniejszą sprawą?”. Innym rozwiązaniem będzie zdanie: „Zakończyłem sprawdzanie listy kontaktów. Czy przygotować krótkie podsumowanie, czy obecnie ważniejsze jest inne zadanie?”.

Taki komunikat pokazuje opiekunowi, że praktykant jest uważny, chce angażować się w pracę i szuka sposobu na realne wsparcie pozostałych członków zespołu. Nie próbuje przy tym kreować się na osobę z wieloletnim doświadczeniem. Daje natomiast wyraźny sygnał, że chce uczyć się podczas codziennej pracy. Z czasem taka postawa pomaga budować zaufanie, a opiekun może powierzać praktykantowi bardziej złożone zadania oraz pozostawiać mu większą swobodę działania.

Błąd nr 2: sprowadzasz praktyki do liczenia przepracowanych godzin

Praktyki zazwyczaj stanowią element programu studiów, jednak ich sens nie ogranicza się do zebrania wymaganej liczby godzin i uzyskania formalnego potwierdzenia odbycia praktyk. Sama obecność w firmie, urzędzie, organizacji albo instytucji nie świadczy jeszcze o rzeczywistym zaangażowaniu. Na początku opiekun lub inny członek zespołu przeznacza swój czas na przedstawienie obowiązków, zapoznanie praktykanta ze współpracownikami, omówienie narzędzi, wyjaśnienie szerszego kontekstu oraz udzielenie odpowiedzi na pojawiające się pytania. W kolejnych dniach opiekun lub inny członek zespołu ocenia rezultaty, wskazuje pomyłki i podpowiada, jak następnym razem wykonać dane zadanie sprawniej lub dokładniej.

Ogromne znaczenie ma więc codzienna postawa studenta. Regularne spóźnienia, opuszczanie miejsca pracy bez uprzedzenia, odkładanie obowiązków, ciągłe zerkanie na telefon oraz pozorowanie aktywności wyłącznie pod nadzorem szybko podważają zaufanie zespołu. Nikt nie oczekuje od praktykanta wiedzy, biegłości ani tempa pracy doświadczonego pracownika. Powinien on jednak przychodzić punktualnie, zachowywać się odpowiedzialnie, informować o swoich działaniach i uczciwie traktować osoby, z którymi współpracuje. Jeśli nie rozumie polecenia, powinien od razu poprosić o wyjaśnienie. Kiedy zauważa, że może nie dotrzymać terminu, odpowiednio wcześnie uprzedza o możliwym opóźnieniu, przekazuje tę wiadomość odpowiednio wcześnie. Gdy popełni błąd, informuje o nim opiekuna i wspólnie z nim szuka rozwiązania.

Takie podejście sprawia, że praktyki przynoszą znacznie więcej niż formalne potwierdzenie obecności. Zespół szybko zauważa rzetelność studenta i chętniej powierza mu następne obowiązki. Sam praktykant kończy ten etap nie z samym wpisem w dokumentacji, lecz także z konkretnymi przykładami wykonanych zadań i rozwiązanych problemów oraz listą zdobytych umiejętności. Później może odwołać się do tych doświadczeń podczas rozmowy rekrutacyjnej i opowiedzieć o nich w sposób rzeczowy, wiarygodny oraz przekonujący.

Błąd nr 3: wykonujesz obowiązki pobieżnie, ponieważ uznajesz je za mało istotne

Osoby stawiające pierwsze kroki w zawodzie zazwyczaj otrzymują na początku prostsze obowiązki, które wspierają pracę pozostałych członków zespołu. Praktykant może sprawdzać poprawność danych, tworzyć zestawienia, porządkować katalogi, uzupełniać bazę kontaktów, wyszukiwać informacje lub przygotowywać opisy materiałów. Podobne zadania nie zawsze wydają się atrakcyjne ani prestiżowe, jednak ich rezultaty wpływają na kolejne etapy pracy innych osób. Z tego powodu nie należy wykonywać ich pośpiesznie, niedbale ani bez końcowej kontroli.

Nawet pozornie drobny obowiązek zwykle stanowi fragment większego procesu. Błędne dane mogą zafałszować późniejsze zestawienie, nieczytelna nazwa pliku utrudnia jego odnalezienie, niespójna tabela wprowadza zamęt, a niepełny opis pozbawia odbiorcę istotnych wiadomości. W każdym z tych przypadków członek zespołu musi ponownie otworzyć materiał, znaleźć pomyłki i nanieść poprawki. Praktykant nie oszczędza więc czasu współpracowników, lecz dokłada im pracy i komplikuje przebieg codziennych obowiązków.

Dokładność należy do najprostszych sposobów zdobywania zaufania w nowym otoczeniu zawodowym. Nie zależy od wieloletniej praktyki, lecz od skupienia, cierpliwości oraz dbałości o szczegóły. Przed przekazaniem efektów należy jeszcze raz przejrzeć całość, sprawdzić dane i wychwycić możliwe pomyłki. Pomaga również wcześniejsze ustalenie oczekiwanego formatu, zanotowanie reguł dotyczących nazw plików oraz poznanie potrzeb osoby, która później wykorzysta przygotowany materiał. Zespół nie ocenia praktykanta wyłącznie przez pryzmat rozmiaru powierzonych projektów. Większe znaczenie ma rzetelność jego pracy oraz liczba poprawek, dodatkowych pytań i nieporozumień, które pojawiają się po zakończeniu zadania.

Błąd nr 4: prosisz o pomoc, zanim samodzielnie przejrzysz dostępne informacje

Podczas praktyk pytania są czymś naturalnym i potrzebnym. Każda firma, urząd, organizacja lub instytucja posługuje się własnymi procedurami, skrótami, programami oraz zasadami, których nowa osoba nie zna od pierwszego dnia. Trzeba jednak pamiętać, że opiekun równocześnie realizuje swoje obowiązki, uczestniczy w spotkaniach i pilnuje terminów. Gdy praktykant zgłasza każdą drobną wątpliwość natychmiast i w osobnej wiadomości, może wielokrotnie odrywać opiekuna od pracy. Dobre intencje nie zmieniają faktu, że liczne przerwy utrudniają skupienie i zaburzają rytm dnia.

Przed zwróceniem się do opiekuna należy więc zajrzeć do materiałów, które są już pod ręką – wiadomości e-mail, własnych notatek, instrukcji lub pliku przygotowanego wcześniej przez inną osobę. Ogólne pytanie „Jak mam wykonać to zadanie?” brzmi mało przekonująco, jeśli szczegółowe wytyczne znajdują się w przesłanej wiadomości. Zupełnie inny obraz tworzy komunikat: „Przeczytałem instrukcję i przeanalizowałem wcześniejszy przykład. Rozumiem, że mam wpisać informacje w tej kolumnie, lecz nie wiem, czy powinienem uwzględnić również rekordy archiwalne”. Praktykant jasno wskazuje wówczas, co już rozumie, a który element polecenia wymaga jeszcze wyjaśnienia.

Podobna zasada dotyczy trudności technicznych. Zamiast ograniczać się do stwierdzenia, że program nie działa, lepiej opisać podjęte kroki: „Próbowałem uruchomić program do ewidencji, ponownie sprawdziłem dane logowania oraz połączenie z VPN, lecz nadal widzę komunikat o braku dostępu. Czy powinienem skontaktować się z działem IT, czy mogę jeszcze sam sprawdzić inne ustawienie?”. Praktykant precyzyjnie wskazuje w ten sposób przeszkodę, szanuje czas rozmówcy i ułatwia mu udzielenie konkretnej odpowiedzi.

Pomaga również wcześniejsze uzgodnienie sposobu i pory zgłaszania wątpliwości. Jeden opiekun może preferować krótką rozmowę pod koniec dnia, drugi wiadomość zawierającą kilka uporządkowanych punktów, a kolejny szybką konsultację od razu, jeśli brak odpowiedzi zatrzymuje dalszą pracę. Po otrzymaniu nowego polecenia należy zanotować trzy informacje – zakres obowiązków, termin oraz oczekiwany format gotowego materiału. Taki zapis ogranicza ryzyko pomyłek i przeoczeń, a późniejsza rozmowa staje się rzeczowa, uporządkowana i skupiona na konkretnym problemie.

Błąd nr 5: przedstawiasz własne spostrzeżenia w tonie eksperta oceniającego innych

Osoba rozpoczynająca praktyki patrzy na firmową codzienność z innej perspektywy niż pracownicy, którzy od dawna wykonują te same obowiązki. Może dostrzec powtarzające się czynności, opóźnienia na jednym z etapów, dokumenty rozproszone w kilku folderach albo sytuacje, w których różne osoby ponownie analizują identyczne dane. Tego rodzaju spostrzeżenia mogą pomóc zespołowi, jednak student powinien najpierw poznać pełny przebieg pracy. Dopiero po zrozumieniu zależności, ograniczeń oraz przyczyn przyjętych rozwiązań może rozsądnie ocenić, czy zauważony problem rzeczywiście wymaga zmiany.

Niekiedy ktoś spoza zespołu dostrzega przeszkodę niewidoczną dla osób pochłoniętych codziennymi obowiązkami. Praktykant w dziale administracji lub logistyki może zauważyć, że nadanie paczki z innego punktu, wybór odmiennej godziny albo zmiana kolejności czynności skróci cały proces. W podobny sposób może dojść do wniosku, że jednolity schemat nazw plików usprawni odnajdywanie dokumentów, natomiast krótka lista kontrolna zmniejszy liczbę błędów w zestawieniu. Sama obserwacja nie stanowi problemu. Odbiór uwagi zależy przede wszystkim od tonu rozmowy. Zdanie „Robicie to źle” brzmi jak pochopny osąd. Znacznie lepiej powiedzieć: „Zauważyłem, że ten etap zajmuje więcej czasu. Czy dobrze rozumiem, że najdłużej trwa sprawdzanie danych?”.

Nowa perspektywa nie musi przybierać formy krytyki. Rozmowę rozsądniej rozpocząć od pytania, które pozwoli zweryfikować własne rozumienie sytuacji. Dopiero później można przedstawić konkretną propozycję. Praktykant może powiedzieć: „Mam pewne spostrzeżenie, lecz najpierw chciałbym upewnić się, że właściwie rozumiem przebieg pracy. Czy mogę wskazać etap, na którym moim zdaniem pojawia się opóźnienie?”. Innym rozwiązaniem będzie komunikat: „Zauważyłem, że przed rozpoczęciem zadania kilka osób sprawdza identyczne informacje. Czy lista kontrolna pomogłaby zmniejszyć liczbę późniejszych poprawek? Mogę przygotować jej wstępną wersję, jeśli okaże się przydatna”.

W ten sposób student pokazuje uważność, zaangażowanie oraz chęć usprawnienia wspólnej pracy, nie stawiając się przy tym w roli recenzenta zespołu. Szanuje doświadczenie współpracowników i pozostawia im przestrzeń do wyjaśnienia powodów obecnego sposobu działania. W środowisku zawodowym znaczenie ma bowiem zarówno jakość samego pomysłu, jak i język użyty podczas jego przedstawiania. Nawet trafna propozycja może wywołać opór, jeśli brzmi protekcjonalnie. Rzeczowe pytanie oraz spokojny ton otwierają natomiast drogę do rozmowy i pokazują dojrzałe podejście do współpracy.

Jak wykorzystać doświadczenia z praktyk w CV i podczas rozmowy rekrutacyjnej?

W trakcie praktyk dobrze obserwować zarówno wykonane obowiązki, jak i własne postępy. Szczególnie przydatne okazują się sytuacje, w których kolejne podejście przyniosło lepszy rezultat niż pierwsza próba. Student może przygotować tekst sprawniej niż wcześniej, trafnie sformułować pytanie, samodzielnie zauważyć pomyłkę lub poprawić materiał po uwagach opiekuna. Konkretne przykłady ułatwiają później przedstawienie zdobytego doświadczenia w sposób rzeczowy, zrozumiały i wiarygodny.

Nazwa organizacji oraz daty rozpoczęcia i zakończenia praktyk przekazują rekruterowi niewiele informacji. Znacznie więcej mówi opis codziennych obowiązków, używanych programów, zdobytych umiejętności oraz sposobu radzenia sobie z trudnościami. Pod koniec praktyk dobrze przejrzeć zapisane przykłady i porozmawiać z opiekunem o swoich postępach. Student może zapytać, które cechy były jego mocnymi stronami, nad czym powinien nadal pracować oraz jakie zadania najlepiej przedstawić w CV.

Podobna rozmowa pozwala zobaczyć w praktykach coś więcej niż serię luźno powiązanych poleceń. Praktyki stają się pierwszym doświadczeniem zawodowym, które można szczegółowo omówić podczas rekrutacji. Uważna kontrola danych pokazuje rzetelność oraz umiejętność pracy z informacjami. Pytanie zadane po wcześniejszym zapoznaniu się z materiałami świadczy o odpowiedzialnej komunikacji i szacunku dla czasu współpracowników. Z kolei poprawa zadania po otrzymaniu uwag dowodzi otwartości na rozwój, wyciągania wniosków oraz sprawnego działania w zespole. Dzięki takim przykładom kandydat nie ogranicza się do ogólnego stwierdzenia, że odbył praktyki, lecz potrafi jasno wyjaśnić, czego się nauczył i jak wykorzystał zdobyte doświadczenia.

Jak rozpoznać, że praktyki przyniosły realne korzyści?

Udane praktyki nie zawsze prowadzą do udziału w rozbudowanym przedsięwzięciu ani do otrzymania propozycji zatrudnienia. Ich znaczenie można dostrzec w codziennych zmianach. Student zaczyna lepiej orientować się w sposobie działania zespołu, wykonuje obowiązki sprawniej, potrafi ocenić, kiedy poprosić o wyjaśnienie, a kiedy najpierw sięgnąć do instrukcji, notatek lub wcześniejszych wiadomości. Z czasem rozumie również, że punktualność, staranność i jasna komunikacja stanowią stałe elementy pracy, a nie jej opcjonalny dodatek.

Właśnie podczas podobnych doświadczeń student rozwija umiejętności określane pojęciem career readiness. National Association of Colleges and Employers opisuje je jako przygotowanie do rozpoczęcia pracy oraz dalszego kształtowania własnej drogi zawodowej. Praktyki dają możliwość ćwiczenia tych zdolności już na wczesnym etapie – podczas realizacji powierzonych zadań, rozmów z opiekunem, nanoszenia poprawek po otrzymanych uwagach oraz współdziałania z pozostałymi osobami.

O rzeczywistym znaczeniu praktyk świadczy więc nie rozmiar projektu ani nazwa organizacji, lecz dostrzegalny postęp. Jeśli po ich zakończeniu student umie wskazać podjęte próby, opisać poprawione elementy i wyjaśnić, w jakich obszarach rozwinął swoje umiejętności, wykorzystał ten okres świadomie. Praktyki przestały wtedy pełnić rolę formalnego obowiązku potrzebnego do zaliczenia i stały się pierwszym etapem poznawania realiów pracy.

 

Źródła:

Autor: W.S.